czwartek, 19 września 2013

Rozdział 1

 *Jessica*

  Co za okropne miasteczko. Właśnie jadę samochodem z moimi rodzicami. Przeprowadzam się z Nowego Jorku, wielkiego miasta gdzie zawsze coś się dzieje, do małego, zapyziałego miasteczka na południu Anglii o nazwie niemożliwej do wymówienia. Z tego co czytałam to tu prawie cały czas pada, a ja wręcz nienawidzę deszczu. To będą naprawdę długie dwa lata. Tak, dobrze zrozumieliście, muszę spędzić dwa lata w tej wilgotnej dziurze. Potem skończę liceum i pójdę na studia. Wybrałam New York University. To dobra uczelnia, jedna z największych w USA, a co najważniejsze jest w Nowym Jorku. A, no właśnie! Nie przedstawiłam się. Jestem Jessica Brown, ale wszyscy mówią do mnie Jess albo Jessie. Mam 17 lat, a ponieważ przeskoczyłam jedną klasę jestem o rok młodsza od moich kolegów z klasy. Przeprowadzam się do Anglii, bo tata, który jest chirurgiem plastycznym dostał tu posadę. Nie wiem czemu ją przyjął. Przecież w Ameryce mało nie zarabiał. Wręcz przeciwnie, zarabiał mnóstwo pieniędzy (swoją drogą, nieprawdopodobne jak zdesperowane są kobiety, żeby tyle płacić za wygląd). Mieliśmy wielki, kilkupiętrowy apartament na Manhatanie, a teraz będziemy mieszkać w, jak to powiedziała moja mama ,, w dużym i przytulnym domu w małym spokojnym miasteczku" (miasteczko nie było takie małe, ale w porównaniu do poprzedniego miejsca zamieszkania to kruszyna). W ogóle co to ma znaczyć ,, duży i przytulny dom"? To tak jakby rodzice chcieli udawać, że chociaż trochę zależy im na rodzinie. Nie zrozumcie mnie źle. Mama i tata bardzo mnie kochają, a ja kocham ich, ale prawie cały czas spędzają w pracy. Ich sposób wyrażania miłości do mnie to spełnianie wszystkich moich zachcianek. Pasuje mi to. 
 
Wjeżdżamy do dość ładnej dzielnicy, eleganckich domów. Skręcamy w lewo, potem dwa razy w prawo i zatrzymujemy się. Wyglądam przez okno i widzę dość fajny dom. Jeżeli mam spędzić dwa lata w Anglii to prawie cieszę się, że w tym domu. Mama otwiera drzwi i moim oczom ukazuje się wielka przestrzeń. Po lewej stronie duży salon, na środku białe schody, a po prawej ogromna kuchnia z jadalnią. Pomimo tego jak olbrzymi jest dom, naprawdę wydaje się ,,przytulny". Wchodzę po schodach. Idę do pierwszego, lepszego pokoju. Jest kwadratowy i duży. Ma okno od strony ulicy. Pod oknem parapet na którym można położyć poduszki i siedzieć godzinami, zastanawiając się nad wszystkim. Na ścianie, naprzeciwko wejścia jest jezcze para drzwi. Jedne prowadzą do łazienki, a drugie do ogromnej garderoby.

-To musi być pokój dla mnie- mówię sama do siebie. - Tata przecież wie, że muszę gdzieś zmieścić moje buty od Chanel, torebki Louis Vuitton i ubrania od Prady i Armani'ego. Tak... Chyba jednak jestem rozpieszczona... ale mówi się trudno. Rodzice mnie tak wychowali.

Z rozmyślań wyrywa mnie głośny warkot silnika. Patrzę przez okno i widzę JEGO. Mulat z czarnymi włosami i czekoladowymi, dużymi oczami. Może być w moim wieku ale kilkudniowy zarost dodaje mu lat. To zdecydowanie najpiękniejszy chłopak jakiego w życiu widziałam. Patrzy w w kierunku mojego okna. Zauważa mnie. Przez ułamek sekundy patrzymy sobie w oczy, ale potem przychodzi moja mama i każe mi zejść na dół, bo ludzie od przeprowadzek przyjechali i muszę im pokazać gdzie ustawić moje meble. Wracam do szarej rzeczywistości. Pokazuję gdzie postawić łóżko, biurko i parę innych rzeczy. Meble są słodkie i nowoczesne zarazem. Stoję na środku pokoju i rozglądam się do pokoju. Ładnie... ale czegoś brakuje. Niedługo go jakoś ozdobię. Dodam poduszki, powieszę mnóstwo zdjęć no i oczywiście przyniosę pluszaki. Niektórzy ludzie uważają, że jestem na to za stara, ale co mi tam, kocham moje pluszaki. Lepiej się położę, jutro szkoła. Pierwszy dnień w nowej szkole. Wszyscy się będą znali, przecież to druga klasa, ale się nie denerwuje. Zawszę umiem sobie jakoś poradzić, po prostu muszę być sobą.

****

-Kochanie, wstawaj - mama woła mnie mnie z dołu.

-Zaraz zejdę, mamo - odpowiadam i niechętnie osuwam się z łóżka na podłogę.

 Powoli wstaję i idę do łazienki. Przeglądam się w lustrze. Nie ukrywam, naprawdę lubię swój wygląd. Może nawet jestem trochę zadufana w sobie. Mam kręcone włosy do pasa, w kolorze ciemnego blondu, duże zielone oczy, ładne usta i dość duży, ale kształtny nos. Lubię go, dzięki niemu nie wyglądam jak lalka Barbie ale jak dziewczyna z charakterem. Poza tym pasuje do mojej twarzy. Idę do garderoby, zakładam obcisłą, bluzkę z białej koronki, z rękawami do łokci, na nią krótką, błękitną tunikę rzymiankę do tego ciemne, megaobcisłe, jeansowe rurki i brązowe kozaki do kolan na wysokim obcasie. Dla ozdoby jeszcze kilka naszyjników i bransoletek w odcieniach brązu i jestem gotowa. Wychodząc, w pośpiechu biorę jabłko i wkładam je do dużej brązowej torebki. Zamykam dom i wsiadam do mojego wiśniowego porsche carrera. Jadę do nowej szkoły.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Na początku to, cześć! Jestem Ola i mam nadzieje, ze spodoba wam się mój blog.  Ale po kolei :

1. Blog może być trochę podobny do bloga #Trouble ale to dlatego, że się nim inspiruje, no i spójrzmy prawdzie w oczy, wszystkie blogi o Zayn'ie są podobne

2. Jeśli przeczytałeś/aś ten rozdział i ci się spodobał to zostaw komentarz, albo coś, bo jeśli moje wypociny będzie czytać jedna osoba to nie ma sensu pisać, więc jeśli wam się podoba to mówcie znajomym i w ogóle bo może chociaż dwóm osobą się spodoba. 

3. Postaram się pisać dłuższe rozdziały, no ale rozumiecie to mój pierwszy FanFiction i się rozkręcam

4. Jeśli robicie szablony to napiszcie, no bo widzicie, że jakieś fajne tło się przyda, a ja takich rzeczy robić nie umiem

5. Właśnie, i jeszcze jak macie jakiś pomysł na nazwę bloga to piszcie, bo ta chyba nie jest chwytliwa


I jeszcze raz powiem że mam nadzieje, że ktoś to będzie czytał i że za każdy komentarz jestem wdzięczna

2 komentarze:

  1. Fajny blogg :3 Podoba mi sie opowiadanie . Kocham 1D : p Elo :D *___* AWWW . ( oddwdziecz sie komentarzem i obserwacją na : faszyyn.blogspot.com ) Pozdro :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie piszesz zapraszam do mnie .

    http://moja-historia-o-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń